wtorek, 10 lutego 2015

Virtualna Jazda…(#3)

    Witam.

          Wstałem o 7.15,byłem jeszcze na bazie w Southampton. Zaparkowałem samym koniem na parkingu obok biur. Zrobiłem herbatę i na szybko jakieś śniadanko. Niby ten dzień był tak jak,każdy inny,Ale dziś wyjątkowo miałem dużo energii. Po śniadaniu wsiadłem z Trucka obszedłem go do okola ,żeby sprawdzić czy nic nie jest uszkodzone. Po 7.45 wszedłem do biura,żeby odebrać papiery z rozładunku. Trwało to jakieś 10 minut. Później dostałem informacje,że mam się udać do biura nr 25 w celu odebrania papierów załadunkowych.
Po wszystkich formalnościach, sprawdziłem płyny i opony w Scanii wszystko było w porządku.

          Odpaliłem Scanie ,naczepa podczepiona można ruszać. Jadę ulicami angielskiego miasta w stronę autostrady.Po trzech godzinach jazdy  według tachografu musiałem udać się na 45 minutowy odpoczynek. Akurat 500 m przede mną była duża stacja BP. Zaparkowałem zestaw,stałem sam w środku na prawdę sporego parkingu. Poszedłem kupić świeżą kawę,croissanta i nowy angielską wersję Trailer Magazin. Po około dziesięciu minutach udałem się do ciężarówki. Trochę po sprzątałem w środku i zaparzyłem herbaty na drogę.
No i ruszam GPS- mi mówi,że do portu zostało mi 200 km,to będzie jakieś trzy godziny spokojnej jazdy. 
No i wjeżdżam na prom,akurat zmieściłem się w czasie tachografu. Teraz czeka mnie cztery godziny płynięcia promem,a potem 5 godzin snu w porcie. Termin oddania ładunku miałem na środę(04.02)do godziny 14:30. Akurat nie musiałem daleko jechać ponieważ rozładunek był w Amsterdamie. Zajechałem tam na godzinę 13:00. Miałem szczęście bo moja rampa była wolna. Zajechałem oddałem wszystkie papiery podbiłem kwitki i się rozładowałem. Po godzinie 15 zadzwonił do mnie spedytor,że mój kolejny załadunek jest w Rotterdamie. Mają mi tam załadować 25 ton artykułów elektronicznych. Zrobiłem pauzę 15-stkę i wyruszyłem w drogę.  W Rotterdamie,byłem po 17:30. Niestety szczęście mi tym razem nie dopisało. Moja rampa była zajęta a przede  mną były dwa zestawy też na tą samą rampę. Niestety również nie wyrobiłem się w tachografie. I załadunek musiałem przesunąć na Czwartek(05.02)na godzinę 07:15.
         Czwartek rozpocząłem o godzinie 06:25. Wstałem umyłem głowę,zęby i poszedłem do pobliskiego sklepu po bułki i wędlinę. Zjadłem śniadanie,patrzę na zegarek a tu godzina 07:10. Szybko odpaliłem ciężarówkę i podjechałem pod moją rampę. Załadowali mnie dość szybko,bo nie trwało to dłużej niż 45 minut. W tym czasie wypełniłem całą papierkową robotę. Mój kierunek drogi to Berlin. Mam dwa dni na dostarczenie ładunku. Wjeżdżam na jedną z europejskich autostrad,aż miło jechać nie to co w Polsce. Chociaż nasze drogi,też mają swój urok. Mimo tych dziur i braku poboczy(oczywiście nie wszędzie) to coś w nich jest.  Jadę tak rozmyślając i nawet nie zauważyłem migającej kontrolki Alladyna(kontrolka oleju oczywiście). Zdziwiło mnie to,ponieważ olej był uzupełniany dwa tygodnie wcześniej. Ogółem to cała ciężarówka przechodziła przegląd więc coś mi tu nie gra. Nie przemyślając sprawy dłużej zjechałem na pas awaryjny. Patrzę pod ciężarówkę,a tu kapie mi z misy olejowej. Niestety nie mogę sam nic zrobić na własną rękę przy ciężarówce,ponieważ wtedy straciła by gwarancję. Dzwonię do między narodowego serwisu Scanii. Mają przyjechać za godzinę i mnie zaholować do serwisu. Czekając na nich zadzwoniłem do spedytora i wyjaśniłem całą sprawę. Ładunek ma przejąć mój kolega z firmy,który akurat wraca tą samą trasą co ja tyle,że na pusto. Więc nie będzie żadnych opóźnień z ładunkiem.
             Kolega odebrał ładunek,mnie zaholowali do serwisu. Serwisant powiedział, mi że naprawa potrwa 2 godziny i już po godzinie 20:00 będę mógł ruszać w trasę. Mimo to ,iż naprawa potrwała krótko to mi tachograf wybijał godzinę snu. Więc i tak musiałem zostać w Bochum na noc. Serwis nic mnie nie kosztował ani mojego pracodawcy. Misa została,źle przykręcona. Mimo to zastanawia mnie fakt jak mój zestaw przeszedł kontrole jeśli,było takie nie dociągniecie. Najważniejsze,że nic mi się nie stało. Następnego Dnia wyruszyłem w podróż do Polski. Dostałem 2 dni urlopu więc będę miał długi weekend.

Jeśli spodobał się tekst: Napisz komentarz lub udostępnij :)                                                                                                                                                                   Polski Trucker®

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz